„Wstydzę się iść do fryzjera…” – czyli przypadek łuszczyca

Łuszczyca na skórze głowy przed wprowadzeniem specjalistycznej pielęgnacji.

luszczyca-po-terapii

Ta sama skóra po miesiącu stosowania pielęgnacyjnej, specjalitycznej kuracji trychologicznej

Zawsze bardzo poruszają mnie opowieści osób, które zmagają się z łuszczycą skóry głowy, ponieważ najczęściej podczas rozmowy  czy tego chcę czy nie przewija się temat społecznego odrzucenia spowodowanego chorobą..

Tak, niestety w dzisiejszych czasach kiedy wiemy dużo o samej chorobie jak również przynajmniej zdajemy sobie sprawę z tego jak często występuje wśród społeczeństwa  to schorzenie skórne to jednak czasami konfrontacja z osobą chorą pozostawia wiele do życzenia…

Łuszczyca skóry głowy

Najczęściej  chorzy na łuszczycę wstydzą  się chodzić do fryzjera bo zmiany często wyglądają nieestetycznie lub odrażająco. Tak, widok łuszczycy na skórze głowy nie należy do najprzyjemniejszych, jednak oprócz widoku osobie, która ma kontakt z chorym nic nie grozi skąd więc te uprzedzenia?

Moi drodzy chorzy na łuszczycę Wasza skóra głowy potrzebuje specjalistycznej pielęgnacji. Od razu uprzedzę pytania – musi być to zupełnie inna pielęgnacja niż skóry dotkniętej łupieżem (nawet łupieżem suchym). Pielęgnacja przeciwłupieżowa nie pomoże pozbyć się Wam płatków naskórka spadających na okulary czy ramiona. Często czytam takie porady na forach internetowych i jedno mogę napisać .. nie tędy droga..

O jednej z propozycji pielęgnacyjnych  pisałam już kiedyś np. tu:

Trychologia to nie tylko wypadanie włosów! -Czyli przypadek łuszczyca..

Dajcie sobie szanse – zmiany skórne można w sposób pielęgnacyjny zredukować do minimum wystarczy zaufać w tym przypadku specjaliście, który odpowiednio zdiagnozuje skórę i podpowie co zmienić aby było już tylko lepiej.

1-przed-oczyszczaniem
Łuszczyca na skórze głowy przed delikatnym usunięciem nadmiaru zrogowaciałego naskórka metodą „rozpulchniania”.

2-po-oczyszczaniu-damian

Skóra bezpośrednio po zabiegu. Zdjęcie w prawym dolnym rogu pokazuje bardzo płytkie i rozbudowane unaczynienie.

Co do wizyt u fryzjera moja porada jest krótka.

Przed zajęciem fotela fryzjerskiego najlepiej poinformować fryzjera, że występuje u Was na głowie łuszczyca to ułatwi współpracę i na samym początku skróci dystans oraz pozwoli uniknąć dziwnych spojrzeń czy niekomfortowych sytuacji. Wiele tutaj zależy również od fryzjera  – jeśli się przerazi możecie go poinformować i uspokoić, że nie jest to choroba zaraźliwa – piszę to ponieważ często słyszę, że fryzjerzy nie są co do tej kwestii pewni…

Jeśli nie wiecie czy fryzjer będzie miał odpowiedni szampon do skóry z łuszczycą możecie na wizytę zabrać swój i poprosić o umycie właśnie nim. To żadna ujma ani dla jednej ani dla drugiej strony.

Kiedy zapisani jesteście na farbowanie – tutaj należy starać się nie drapać skóry przed wizytą tak by nie mieć otwartych ran, które mogłyby wywołać dodatkowe pieczenie czy świąd skóry podczas farbowania. Trzeba też rozważyć wszystkie za i przeciw co do wykonania tego zabiegu. Najlepiej jeśli już musicie, zdecydować się na farbowanie gdy zmiany skórne są jak najdokładniej załagodzone. W tej kwestii należy już bezwzględnie poinformować fryzjera  o łuszczycy tak by miał podwójnie na uwadze reakcję skóry. Wasze zadanie podczas takiego farbowania to oprócz miłej rozmowy również czuwanie nad sytuacją jak i  informowanie o wszystkim co będzie dawało Wam negatywne odczucia na skórze.

Łuszczyca skóry głowy – podsumowanie

Podsumowując chciałam zaapelować, że łuszczyca to choroba, która dotyka różne osoby w różnym wieku i różnej płci, a jej etiologia leży w genetyce i układzie autoimmunologicznym, a nie w braku higieny czy zaniedbaniu osoby chorej. Tak czy inaczej pamiętajmy, że łuszczyca to ciężki cios psychiczny dla chorych więc może postarajmy się nie uprzykrzać dodatkowo im życia swoją niewiedzą.

Komentarze:
  1. Długo dorastałam do wizyty u fryzjera. Na łuszczycę zachorowałam jako nastolatka i bardzo dużo przez nią przeszłam, stąd duże opory przed wizytą. Na szczęście za pierwszym razem trafiłam na genialną fryzjerkę. Doskonale znała problem i nawet nie dała mi poznać, że brzydzi sie czy boi robić coś z moimi włosami 🙂 wyszłam bardzo podbudowana i w końcu zaczęłam wierzyć, że to nie ze mną jest coś nie tak a z ludźmi, który wytykają mnie palcami.
    Żeby nie było tak kolorowo, kiedyś udałam się do fryzjera (ponoć jednego z lepszych w mieście), który nawet po tym jak otrzymał ode mnie dokładne wyjaśnienia odnośnie mojej choroby i zaleceń, całą wizytę wmawiał mi, że mam łupież i proponował mi przeróżne „wspaniałe” maści i szampony…

    • Dziękuję za komentarz 🙂 Masz rację łuszczyca jest traktowana różnie przez fryzjerów. Dlatego na spotkaniach z nimi zawsze staram się rozmawiać o schorzeniach związanych ze skórą głowy po to, żeby jeśli taka osoba do nich trafi wiedzieli jak postępować 🙂 Pozdrawiam! 🙂